
Właściciel skradzionego laptopa namierzył złodzieja dzięki programowi do zdalnego logowania się do systemu. Codziennie sprawdzał co złodziej robi w internecie za pomocą jego komputera. Gdy złodziej zarejestrował się na jednej ze stron porno, podając swój adres, do jego drzwi w mgnieniu oka zapukała policja.

